Oceń wpis
   

Właśnie dwa dni temu odebrałem klucze.

Udało się znaleźć mieszkanie właśnie w założonych kosztach. Wyniosło nas 157 tys. Kredyt dostaliśmy bez problemu i rata wynosi 1000 złotych. Na 30 lat oczywiście. Więc dobrze mieć plan i realizować go :)

Mieszkanie ma nieco poniżej 40 m i śliczny widok z okna.

 
Czy 400 zł to mało? 2009-08-27 15:34
 Oceń wpis
   

hiena zapytała "co ty za kredyt chcesz brać, skoro możesz odłożyć max 400 zł?!"

Więc odpowiem. Chcę kupić mieszkanie za ok. 150-180 tys. na 30 lat przy oprocentowaniu 7,5% i kredycie 150 tys. zł wychodzi rata 1000 zł.

Nie jestem osobą samotną, więc przy założeniu, że Kochanie odłoży podobną sumę nie wygląda już tak źle :) Tak naprawdę podzielimy się w proporcji 600 - 400.

Mieszkania w tej miejscowości można znaleźć w tej cenie. Ostatnio oglądaliśmy jedno. Ok. 40 m kw.  2 pokoje, nowe, stan dewloperski: 136 tys. No ale w suterenie (a tak naprawdę w piwnicy :) więc odpuścimy sobie.

A tak naprawdę te 400 złotych to naprawdę duża suma w skali miesiąca. Zarabiam 2000 na rękę. Dojazd do pracy miesięcznie 350 zł.
Moją działką są opłaty. W zależności od miesiąca 600 -1200 zł.  Jak gazu zejdzie. Teraz jeszcze dojdzie język, 200 zł.

Na prawdę to jest całkiem dobra suma. Zresztą:

400x12x30=144000

Odkładając taką sumę przez 30 lat miałbym na swój cel :)

Niestety kredyt kosztuje ok 250 % . Pożyczając 150 spłacasz 370.

Więc każda odłożona złotówka to 2,5 złotego w kredycie.

 

 

   

 

 

 
Przygotowania do kredytu 2009-07-15 09:15
 Oceń wpis
   

Właściwie to już przesądzone. Bierzemy na jesień kredyt mieszkaniowy. Nie wiadomo w jakim banku, i na jakich warunkach, ale decyzja już podjęta. W końcu mieszkanie trzeba kupić. Nie ma wyjścia.

Więc sprawdzam swoją zdolność kredytową. Ale nie na papierze. W rzeczywistości. Jak to robię? Prosto.

Próbuję odłożyć 500 zł miesięcznie z wypłaty. Zacząłem też zapisywać wszystkie wydatki. Nawet słodką bułkę za złoty pięćdziesiąt.

Pouczające doświadczenie. To 2 miesiąc. I są już pierwsze wnioski. Nie ma bata. Odłożenie z samej pensji takiej kwoty jest możliwe, ale oznacza obcięcie wszystkiego co nie jest niezbędne do życia.  Jedno piwo tygodniowo, i bez papierosów praktycznie. Choć 400 złoty udało mi się odłożyć. I w tym miesiącu 400 też się uda. Więc nie jest najgorzej. Oczywiście są jeszcze dodatkowe dochody, ale by było uczciwie odkładam je w całości, no prawie, ale traktuję je jako fundusz celowy (na przykład pierścionek z brylantem na 30 urodziny TŻ)

 

 
Kryzys mija. 2009-04-16 21:35
 Oceń wpis
   

Trochę się pozmieniało na świecie od mojego ostatniego wpisu.

A ja osiągnąłem bezsprzeczny sukces finansowy. Sprzedałem Euro po 4,64 i teraz czekam aż będzie po 3,5 by odkupić je znowu. Pieniądze leżą zapakowane w kopercie. Bo czy jest sens je wpłacać do banku?

Kategoria: Inne Komentarze (1)
 
Pieniądze jako dług 2008-07-04 09:06
 Oceń wpis
   

Fajny film widziałem.
"Pieniądze jako dług"  - animowana historia pieniądza. Bardzo pouczające. Pieniądze są tworzone przez banki. Nie przez państwo, ale przez to, że bank pożycza i tworzy pieniądz.
To wszystko trochę zamotane jest, lecz film prosto wszystko tłumaczy. I jakieś to wszystko jaśniejsze się staje. Choć czasem włos na głowie sie jeży. 

Kategoria: Inne Komentarze (1)
 
 Oceń wpis
   
Dziwne są te słowa tworzone przez ekspertów od marketingu i ekonomii.
Refinansowanie, konsolidacja, i wiele innych słów. Wszystko po to by więcej sprzedać kredytów. I biedne ludziki łapią się. Ale co można zrobić gdy kredytów dużo, a dzięki takiemu refinansowaniu można zmniejszyć sobie ratę.
Kategoria: Inne Komentarze (2)
 
 Oceń wpis
   
Czemu tak uważam?  W pogoni za szczęściem to szczęście gubimy. Zbyt wiele jest możliwości, zbyt wiele niezbędnych przedmiotów. Aby mieć, trzeba poświęcać się coraz bardziej. I nie ma zbyt wielu dróg na skos. Przecież chcąc mieszkanie nie ma innego wyboru jak kredyt mieszkaniowy. Jeszcze samochód bez kredytu można sobie sprawić, ale to raczej starszy niż z salonu. Nowy to na pewno kredyt. Niby przez tyle wieków szaremu człowiekowi powinno być lepiej. I może jest. Ale nie jest na pewno krócej
 
Czy będzie kryzys. 2008-05-19 13:40
 Oceń wpis
   
W Stanach wszystko się kopie. Kredyty subprime to tylko skutek przecież na nie przyczyna. Jak imperium Rzymskie tak i USA pada. A u nas spokuj. Kredyty są dalej dostępne, nawet we Frankach
Tagi: kredyt, franki
Kategoria: Inne Komentarze (1)
 
Fajny film widzałem 2008-05-07 11:19
 Oceń wpis
   
"Mój pierwszy milon" się nazywał.
Trzech kolegów zaczęło robić interesy na poczętku jat 90.
Początki giełdy, kasa, machlojki, pobicia i włamania.
Tak.
Pieniądze są ważne. Ale nie za każdą cenę. Czasem nie warto.
Bo nie prawdą jest, że bogactwo daje szczęście. Wolę dążyć do celu w uczciwy sposób, niż zniszczyć się i ludzi w około. A szczęście na kredyt?
Wolę żyć spokojnie.
 
 Oceń wpis
   
Kiedyś, dawno, dawno temu wszyscy byli biedni. Może nie pamiętam zbyt wiele, ale zbierałem papierki po czekoladkach, bo w sklepach były tylko wyroby czekoladopodobne.
Nie było kredytów, bo i nie było na co pożyczać. Pralka dla młodych małżeństw, dom za 20 lat. I jakoś to się ciągnęło.
Teraz masz kasę to masz wszystko. A jak nie masz?
A... To kredycik proszę. I tak to się kręci.
Czy lepiej jest oszczędzać i drogą wyrzeczeń nabywać powoli to co potrzeba, czy lepiej kupować, kupować i potem spłacać?
 
1 | 2 |


Najnowsze komentarze
 
2009-10-15 02:32
srebrnooka do wpisu:
Czy 400 zł to mało?
Przypadkiem nie z Lublina :P
 
2009-07-16 08:52
~hiena do wpisu:
Przygotowania do kredytu
przeczytałeś w ogóle moją odpowiedź? pisałem o sytuacji autora bloga. przy oprocentowaniu[...]
 
2009-07-15 16:09
prawdziwy Kwachs do wpisu:
Przygotowania do kredytu
Zeleży kto gdzie mieszka. Nie każdy mieszka w Warszawie, gdzie metr mieszkania w bloku kosztuje[...]
 




Kategorie Bloga


Moje linki
 
 



Ulubione blogi


Archiwum Bloga
 
Rok 2010
 
Rok 2009
 
Rok 2008